Świerzb na rękach

Nie jest to wcale choroba ludzi biednych i zaniedbanych jak to jest w ogólnie funkcjonującej i niesłusznej opinii. Często powtarzane mieliśmy w dzieciństwie, że należy myć ręce, ale jakie jest nasze zdumienie, gdy myjemy i dbamy o czystość wokół nas w każdym zakątku, a pewnego dnia czujemy niepokojące swędzenie miedzy palcami. Drapiemy się coraz bardziej. Aż tworzą się bąble wypełnione dziwnym płynem. Wtedy zawstydzeni postanawiamy szukać ratunku. Zawstydzeni, bo przecież całe dzieciństwo wmawiano nam, ze jest to choroba brudu i zaniedbania. Więc idziemy i mówimy zawstydzeni i najczęściej dowiadujemy się, że bardzo łatwo się zarazić i wcale nie świadczy to o naszej niechęci do utrzymania higieny ciała i otoczenia. Dostaniemy płyn do wykupienia w aptece wcale nie musimy się wstydzić po niego iść, ponieważ świerzbem można się bardzo szybko zarazić, a zależy to także od wrodzonych predyspozycji i naszej bariery ochronnej, czyli mówiąc wprost od tego, czy jesteśmy podatni czy też nie. Po zastosowaniu płynu wykupionego w aptece objawy znikają po paru dniach. Pamiętajmy więc, że zarazki czają się nawet na zwykłej poręczy na klatce schodowej, na guzikach windy, w tramwaju lub w autobusie i najlepiej nośmy przy sobie chusteczki odkażające, ale nie popadajmy w przesadę, bo to również może prowadzić do choroby i ciężkich zaburzeń.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply